Dzieciaki - moje i Anety - wyszalały się wybawiły razem za wszystkie czasy, i za wszystkie tez czasy nawsuwały się lizaków :D.
Parę kadrów z tego miłego popołudnia - w rolach głównych (w kolejności jak na pierwszej focie): Emil, Albert, Kamil i Julek:


A to moi panowie: duży Albert i mały Emil

A tu - równolatki-przedszkolaki: Kamil i Albert


Bracia: duży Kamil i mały Julek


Julek i Albert na drugim planie

Mały, niesamowicie żywiołowy (co chyba widać :) Julianek o pięknych oczach z iskierkami:


I niemniej żywiołowy Albert (z własnym tatą w tle):

Wszyscy panowie na jednym tacie:

I wszyscy panowie przy najprzedniejszej zabawie:

***
A na koniec: Kamil i Julek z Rodzicami: Anetą i Leszkiem:


Dziękujemy serdecznie Anecie z całą bandą za przemiły spacerek :)
***
A z newsów: uwaga! zainstalowałam sobie PS, pożyczyłam podręcznik obsługi i zaczynam pierwsze nieudolne eksperymenty. Ale PS fajny jest!
I ciągle marzę o nowym obiektywie :)
I ciągle marzę o nowym obiektywie :)